Syrojidzkie perypetie Kudila

Do kraju Syrojidów – jednookich karłowatych stworów z wystającymi kłami i ciałem powykręcanym jak zeschła kora drzew – przybywa Kudil, huculski watażko, aby „duszę położyć za swoich”. Towarzyszy mu fłojera – pasterska fujarka o nadprzyrodzonej mocy. Szponiaste, „gniłolistne” poczwary, chodzące na dwu nogach, zajmują się hodowlą niewolniczych stad ludzkich. Syrojidy tworzą zorganizowaną społeczność z własnymi gazdostwami i watahami, podlegającymi głównemu przywódcy. Hodowani przez nich niby-ludzie – przemienieni przez lęk o własne życie w pół zwierzęce „żywotwory” – mieszkają w specjalnych klatach. Jedzą z koryt podawane im przez karmicieli zgniłe jaja, tylko raz na jakiś czas wypuszczani na bagna i słone pastwiska. Kudil pragnie przywrócić im utraconą wolność i pamięć człowieczeństwa. Świnoludy, niby-kozy i barany różnie reagują na jego zamiary. Jedni ratują się ucieczką, inni buntują przeciwko swoim ciemiężycielom, zajmując ich miejsce.- Tak wygląda fabuła jednego z opowiadań Stanisława Vincenza, które w rzeczywistości jest bajką magiczną demitologizującą totalitaryzmy. Więcej o naturze zła w ujęciu Stanisława Vincenza możesz przeczytać tutaj.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.