Still & Life exhibition – Monika Pich

Pich, Holendrzy, Kurak, Winnicka, duch i „Białoszewszczyzna”… Kiedy codzienność – ta najbardziej banalna, kiczowata i nieuporządkowana – staje się obszarem poetyckich penetracji, pojawić się musi Miron Białoszewski. A jeśli dodatkowo poetyckość przybiera formę martwej natury – wkracza w przestrzeń wizualną – w kontekst wkrada się malarstwo holenderskie. Intertekstualność prac Moniki Pich nakazuje poszukiwanie kolejnych „graczy”. Tak „graczy”, bo artystka zaprasza do frywolnej zabawy z powszedniością tych, którzy podobnie jak ona, odwołują się do zastanych sytuacji, układów i okoliczności. Uczestników jest co najmniej kilku, a każdy z nich posiada własną oryginalną siatkę odniesień – swój word-inventory. Fotografia z akordeonem jest fragmentem instalacji Nie tak szybko Macieja Kuraka, zaprezentowanej w Zamościu przy okazji V edycji Sztuki w przerwie. „Ześrodkowane ciągi” przedmiotów sprawiają wrażenie harmonijnych, jednak w pierwotnym założeniu były pozbawione jakiejkolwiek logiki kompozycyjnej. O wystawie prac Moniki Pich mozesz więcej przeczytać tutaj w zakładce SZTUKA

Leave a Reply

Your email address will not be published.

I accept the Privacy Policy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.