O tajemnicach warsztatu artysty opowiada Sławomir Toman

“Tak się szczęśliwie złożyło, że urodziłem się 6 listopada, czyli dzień otwarcia mojej wystawy w Zamościu jest równocześnie datą moich urodzin. A więc rodzaj specjalnego prezentu. Na dodatek na 2014 rok przypada 20-lecie mojej indywidualnej działalności artystycznej. Przedziwny, zaskakujący i szalenie miły zbieg okoliczności. Ekspozycja dostała również znaczący tytuł. „Suma rozłączna” to moja pierwsza, większa wystawa o charakterze retrospektywnym. Próbowałem na niej zaprezentować większość dotychczasowych prac – stąd s u m a. (…)Wśród nich znajdują się na przykład płótna pochodzące ze zbiorów Zbliżenia, Mascots, czyKwadratura koła. – dlatego s u m a jest r o z ł ą c z n a. Można by powiedzieć też wielość w jedności.” – O tym, jak bycie artystą bywa kłopotliwe, o artystycznych rozterkach, inspiracjach  i zawodowych perypetriach opowiada Sławomir Toman przy okazji rozmowy o jego wernisażu. Więcej przeczytasz tutaj, w dziale ROZMOWY NIEKONTROLOWANE 

Leave a Reply

Your email address will not be published.

I accept the Privacy Policy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.